Stworzyć grę albo chociaż prototyp w 8h…? I do tego bez żadnego doświadczenia w programowaniu gier…? Grupa pasjonatów w naszej firmie pomyślała – czemu nie?! Za pomysłem i pod wodzą naszego lokalnego guru Unity3D – Krzyśka Kowalskiego – udało nam się zorganizować pierwszy GameDev Hackaton. Spotkaliśmy się w sobotę, aby nie mieć nic innego na głowie i móc w spokoju poświęcić się tworzeniu.


Od lewej: Karol Ciba, Andrzej Dajnowski, Łukasz Stolarczuk

Zebraliśmy się w biurze około godziny 10.00 i od razu przystąpiliśmy do pracy. Założyliśmy 8 godzin „wytężonej” pracy, więc nie było chwili do stracenia.

Zaczęliśmy od rozstawienia się w biurze i podłączenia naszego sprzętu (kto chciał pracował na własnym laptopie, była tez opcja skorzystania z komputerów firmowych). Część z nas musiała dodatkowo zainstalować wymagane oprogramowanie. Przypominam, że niektórzy nie mieli dotychczas żadnego doświadczenia w wytwarzaniu gier!

Na potrzeby spotkania i mając na pokładzie Krzysztofa wybór narzędzia padł na Unity. Ewentualne modele i grafiki przygotowaliśmy w Blenderze oraz GIMP-ie. Wszystkie te narzędzia mają wiele zalet. Po pierwsze, co bardzo ważne, są to narzędzia całkiem darmowe (Unity w wersji free jest ograniczony w zastosowaniach i funkcjach, jednak na cele spotkania w zupełności wystarcza; dodatkowo istnieje 30-dniowy trial Unity w wersji Pro, który jest naturalnie w pełni funkcjonalny).


Krzysiek Kowalski

Po drugie, są one niesamowicie proste w obsłudze i łatwe do nauczenia. W Internecie znajduje się sporo poradników jak tworzyć całe gry oraz dla konkretnych zagadnień czy problemów. Jako ostatni plus tych narzędzi wymienię chyba najważniejsze: oferują wiele przydatnych funkcji i dają naprawdę szerokie możliwości.

Po opanowaniu wszystkich funkcji, opcji czy ukrytych tricków z pomocą tych programów można projektować naprawdę cudowne rzeczy. Na końcu wpisu znajdują się odnośniki do oficjalnych stron aplikacji, gdzie można trochę więcej poczytać na ich temat.

Czas przygotowań się skończył. Okazało się, że mamy drobne nagrody do rozdania, dlatego postanowiliśmy współzawodniczyć w mniejszych grupkach. Każda para/trójka miała za zadanie przygotowanie własnej gry/prototypu, a efekty końcowe miały podlegać ocenie surowych jurorów – pozostałych pracowników firmy.

Mały konkurs, a raczej obiecana gratyfikacja za pracę, wyzwoliły w nas większą chęć działania. Każdy chciał wypaść jak najlepiej, dlatego zorganizowaliśmy szybką burzę mózgów i wzięliśmy się do pracy!

Niektórzy przyszli na spotkanie już z gotowymi pomysłami i wiedzą/doświadczeniem w pisaniu gier, dzięki czemu od razu mogli zacząć pracę nad swoim dziełem. Niektórzy musieli zacząć od zera. Z pomocą przyszły im chociażby znalezione w serwisie YouTube poradniki. Jak już wspomniałem, nauka wykorzystanych programów nie jest skomplikowana, więc i początkujący mogli lada chwila rozpocząć pracę.

Na szczęście rywalizacja pomiędzy grupkami nie wpłynęła na naszą otwartość i gotowość do dzielenia się informacjami. Wszyscy chętnie sobie pomagali i wspólnie działaliśmy na korzyść każdego z projektów.


Od lewej: Michał Gołuński, Rafał Dzięgielewski, Krzysiek Hołtyn.

8 godzin upłynęło jak z bicza strzelił. Niektóre projekty nie były jeszcze idealnie dopracowane, dlatego część z nas postanowiła przedłużyć zabawę o godzinkę. Był to czas na ostanie szlify. Jak tylko uznaliśmy, że więcej już dzisiaj „nie wyciśniemy” przygotowaliśmy paczkę do oceny i wysłaliśmy do Krzyśka, który jako organizator miał za zadanie przesłać prace do oceny.

Po kilku dniach zbierania ocen przyszedł czas na podsumowanie. Wygrał projekt podobny do znanego tytułu Angry Birds.

Autorami zwycięskiego projektu są Rafał Dzięgielewski, Michał Gołuński i Krzysztof Hołtyn. Osobiście serdecznie im gratuluję pomysłu i wykonania, i już teraz zacieram ręce na kolejną tak udaną rywalizację w tworzeniu gier… albo w innych równie ciekawych kategoriach.

Mój projekt nie wygrał, jednak mam nadzieję, że kiedyś, jak tylko uda nam się dokończyć dzieło, będę mógł podzielić się z szerszym gronem wynikami naszej pracy.

Bardzo się cieszę, że wziąłem udział w tym wydarzeniu, ponieważ moja dotychczasowa wiedza o tworzeniu trójwymiarowych modeli w Blenderze znacząco się poszerzyła; dowiedziałem się kilku ciekawostek ze świata Unity. Poszerzanie swoich horyzontów jest świetne – oby więcej takich akcji!

Uściski i nagrody :)


Od lewej: Szczepan Sakowicz, Rafał Dzięgielewski, Michał Gołuński.


od lewej: Szczepan Sakowicz, Rafał Dzięgielewski.

P.S. Całkiem przypadkiem nasze wydarzenie zbiegło się w czasie z Global Game Jam, który odbywał się między 24 a 26 stycznia, i który jest globalną akcją tworzenia gier w czasie 48 godzin przez pasjonatów z branży w wielu lokacjach na całym świecie (więcej informacji o tym pod adresem: http://globalgamejam.org).

Przydatne odnośniki:

Foto: Mateusz Paszkiewicz